Kolorowy uśmiech zdobywa szary świat

Przez kłamstwo tracisz przyjaźń, a przez prawdę miłość.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

1. Przeteleportowali go tu kosmici

Obudził mnie dźwięk przychodzącego SMSa. Gdy chciałam zobaczyć kogo mam zabić, bo obudził mnie w sobotę spadłam z łóżka. No więc wstałam albo raczej spadłam z łóżka, bo jak się okazało leżałam na krawędzi. Całe łóżko zajmował smacznie śpiący Brad, blondyn o brązowych oczach, pies mojej cioci z Warszawy.(hahaha) Gdy podniosłam się z miękkiego( na szczęści) dywanu i chciałam iść do łazienki, dotarło do mnie... CO TU ROBI BRAD !?! Ciotka nigdzie nie rusza się bez niego, dosłownie nawet jak idzie na randke do eleganckiej restauracji ze swoim nowym adoratorem zabiera Brada. Może dlatego jeszcze nie ma męża, kolejne zadanie do listy ,, Zadania do wykonania przed śmiercią''nr.78- znaleźć faceta ciotce Maji, dużo jest już tych zadań.No dobra o czym to ja... a tak Co tu robi Brad ! Po moich długich i intensywnych przemyśleniach mam jedno rozsądne wyjaśnienie BRADA PRZETELEPORTOWALI TU KOSMICI. Nie śmiejcie sie mój sąsiad widział ich spodek, gdy kosił trawę w ogródku. Na drugi dzień zbudował im jakiś ołtarzyk, ale nie wnikam. Równie dobrze mogło to być frisbee chłopaka mieszkającego na przeciwko mnie bo od tamtej pory nie widziałam go z tym urządzonkiem.
-Patrycja zejdź na dół -usłyszałam głos babci, tak naprawde to pośmierci mamy to ona nas wychowuje nie ojciec- ciocia Maja przyjechała -dokończyła. Przecież na to wpadłam.
-Zaraz tylko się ubiorę -krzyknęłam tak, że aż labrador do tej pory leżący na łóżku, zerwał sie na równe łapy i uciekł przez lekko uchylone drzwi."Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam, a podobno to ja w tej rodzinie jestem ta mądra" - powiedziałam sama do siebie. Okurde gadam sama do siebie niedobrze, niedobrze. Ok, co ja miałam zrobić ?
No tak, zobaczyć kto wydał na siebie wyrok śmierci. Wzięłam komórkę leżącą na szfce nocnej i zaczęłam czytać SMSa oczywiście od wciąż kochającej mnie Orange. " Gratulacje wygrałeś nowe BMW, musisz tylko wysłać SMSa...bla bla bla. "Nie mam prawka, to co będę wydawać niepotrzebnie 20gr. Lepiej kupię sobie 2 gumy kulki" -pomyślałam. Wzięłam ubrania
http://www.photoblog.pl/samegirl/113391169/192.html i poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro i zobaczyłam ten sam widok, czyli dziewczynę z włosami w różnych kolorach blondu, nie malowałam ich poprostu takie mam. Zielone oczy, które ponoć hipnotyzują i duże usta. Oczy i usta odziedziczyłąm po mamie, jedyna pamiątka, której mi nie mogą odebrać. Jestem szczupła i mam wysportowane ciało, kiedyś dużo biegałam ale teraz moją pasją jest koszykówka i taniec. Tańczę tylko wtedy, gdy jestem sama nikt nie widział jak tańcze, no może prócz Aśki stało się to przez przypadek:

,,Stałam na środku sceny w opuszczonym teatrze, nikt tam nie chodził, a przynajmniej tak myślałam. Zawsze gdy nie wiem co zrobić albo jestem zła. Chodze tam pomyśleć i zrelaksować się. Tamtego dnia ojciec pierwszy raz mnie uderzył, tak że miałam rozciętą wargę i podbite prawe oko. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam pierwszą piosenkę i zaczęłam tańczyć, dałam z siebie wszystko, jak jeszcze nigdy. Gdy skończyłam wyjęłam z uszu słuchawki i usłyszałam brawa dochodzące z końca sali. Zauważyłam, że postać idzie w moim kierunku i uśmiecha się szeroko. Uśmiechnęłam się nie śmiało, musiałam okropnie wyglądać. Brunetka miał brązowe radosne oczy i zaraźliwy uśmiech. Wyciągnęła rękę w moim kierunku mówiąc
-Hej jestem Aśka, przeprowadziłam się tutaj dzisiaj.
-Hej ja jestem Patrycja -znów uśmiechnęłam się nie śmiało
- Co tutaj robisz ? Myślałam, że ten teatr jest zamkinęty i nie sądziłam, że kogoś tu spotkam -wypytywała radośnie
-To jest taki mój mały świat i tak dawno go zamknęli ale ja znalazłam inne wejście przez...
-Drzwi na zapleczu też tamtendy weszłam -przerwała mi brunetka, a ja przytaknęłam kiwnięciem głowy i zaproponowałam żebyśmy usiadły na widowni.
- A co ty tu robisz ? -teraz ja zapytałam
-Chciałam troche pozwiedzać i tak tu trafiłam lubie takie miejsca gdzie można pomysleć -odpowiedziała tak jakby czytała my w myślach- Niesamowicie tańczysz, widać, że wkładasz w to całą siebie. Pewnie tańczysz w jakimś zespole. -dopowiedziała
-Dzięki za komplement, nie nie tańcze w rzdnym zespole. Szczerze mówiąc to jesteś jedyną osobą, która widziała jak tańcze...
-powiedziałam z lekkim zakłopotaniem i lekkimi rumieńcami na twarzy.
-Co ukrywasz to mogłabyś być sławna tańczyć u jakiejś gwiazdy albo...
- Nie lubię tańczyć publicznie choć gdy to robię czuję się jak w innym świeci ale proszę skończmy tan temat -przerwałam jej. Gadałyśmy jeszce na różne tematy, aż Asia spytała:
-A co stało sie z twoją wargą i okiem ? -powiedziałam to ale chyba dopiero teraz zdała sobie sprawę że to nie jest wygodny temat. Nigdy nikomu nie mówiłam o tym co dzieje się w moim domu, ale do niej miałam zaufanie. Może to głupie bo znałam ją dopiero pare godzin i już wiedziałam że mnie nie wyda.
-Mój ojciec jest alkoholikiem i wczoraj chyba go wkurzyłam no i to jest tego wynikiem. -powiedziałam jakby to była najzwyklejsza rzecz na świecie.
-Nie poszłaś z tym na policję napewno by ci pomogli -powiedziała z troską
-Na policję wtedy to napewno by mnie zabił -powiedziałam z lekką kpiną. Wtym momencie przytuliła mnie i wiedziałam, że od tamtej pory mam prawdziwą przyjaciółkę''

Przemyłam twarz wodą i usta musnąłam błyszczykiem. Nie maluję się nawet na jakieś okazje, nie czuje takiej potrzeby, żeby być kolejnym klonem w klasie. Może dlatego chłopaki z klasy zazwyczaj przesiadują ze mną i Aśką. Czego oczywiście barbi nam zazdroszczą i zaczynają wojnę na wyzwiska, którą zawsze przegrywają widać nigdy się nie nauczą na swoich błędach. Wszyscy się dziwią dlaczego ja nie jestem tak, choć jestem blondynką. Nie rozumiem dlaczego ludzie uważają blondynki za łatwe, gupie i puste. Nie rozumiem, dlaczego niby kolor włosów mówił o twojej inteligencji. W mojej klasie a nawet szkole są same klony z tapetą na twarzy i to nie są wyłącznie blondynki. Wyjątkami jestem ja z Aśką i jeszcze jakieś 10 dziewczyn na całą 500 osobową szkołę. Ostatnio tak rozmawiałyś, że tapetami każdej z klonów można by odnowić wszystkie klasy w szkole. Skończyłam rozmyślanie i skierowałam się na dół




Tagi: opowiadanie
06.02.2012 o godz. 20:50
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)
Factory-of-emotions
Kolorowy uśmiech zdobywa szary świat
Skąd: Nie obejmiesz rozumowaniem XXI w.
O mnie: Jestem lekko postrzeloną (w pozytywnym znaczeniu) 15-latką. Mój uśmiech jest zaraźliwy jak ospa, a śmiech to moja mowa. Kiedy siedzę cicho to : a) nie przepadam za tobą b) śpię
statystyki
sekcja użytkownika
Kiedy świat chce ci dać wpierdol, zrób mu na przekór i to ty kopnij go w dupe.